W tym roku połączyłam dwie wyjątkowe odmiany: mięsiste węgierki oraz słodkie śliwki prezydent. Efekt przeszedł moje oczekiwania – wyszła gęsta, lśniąca, masa, która zachwyca smakiem!
Składniki:
Śliwki węgierki: 3 kg
Śliwki prezydent: 5 kg
Cukier: 600 g
Przygotowanie krok po kroku:
Śliwki umyj, osusz, przekój na pół i wyjmij pestki.
Owoce ułóż na dużej blasze (lub w głębokim naczyniu) wyłożonej papierem do pieczenia. Zasyp je cukrem.
Wstaw blachę do piekarnika rozgrzanego do 180°C z termoobiegiem. Piecz przez około 3,5 godziny.
Aby powidła równomiernie odparowały i skarmelizowały się, pamiętaj, aby mieszać je regularnie co około 30 minut.
Gorące, gęste powidła przekładaj bezpośrednio do wcześniej wyparzonych słoików, mocno zakręć.
Z 8 kg śliwek wyszło mi dokładnie 9 średnich słoików (280 gr) pełnych pyszności. Idealnie sprawdzą się do świeżego chleba, domowych naleśników czy jako nadzienie do ciast.
Powidła wyszły bardzo gęste ale za dużo ich nie wyszło.
8 kg śliwek wyszło 9 słoików po 280 g? To pokazuje, jak potężna jest redukcja w piekarniku – owoce tracą mnóstwo wody, dzięki czemu powidła wychodzą niesamowicie gęste i esencjonalne (prawdziwa esencja śliwki!).
Użyłam odmiany Prezydent, które tracą sporo wody i mocno się redukują – jeśli chcesz, żeby wyszło ich więcej, śmiało możesz użyć klasycznych, dojrzałych węgierek!
Wskazówka :
Jeśli masz tak jak ja dużą porcję śliwek (aż 8 kg!) i obawiasz się, że nie zmieszczą się na jednej blasze, zastosuj mój mały patent: na początku ułóż na blaszce tylko połowę śliwek i zasyp je cukrem. Gdy podczas pieczenia owoce zmiękną i mocno zmniejszą swoją objętość, na blasze zrobi się mnóstwo wolnego miejsca. Wtedy dołóż na nią drugą połowę śliwek – już bez dodatkowego cukru! W ten sposób wygodnie upieczesz całą wielką porcję naraz.





