poniedziałek, 30 listopada 2015

Kurczak faszerowany mięsem mielonym

Ten przepis to Wasz ulubieniec od 2015 roku! Postanowiłam go odświeżyć i dopisać kilka ważnych wskazówek, o które pytaliście w komentarzach, aby Wasz kurczak zawsze wychodził idealny.
Kurczaka podałam na ślicznym półmisku z kolekcji  JULIA GOLD 0871 od Porcelana Bogucice

Kurczak faszerowany mięsem mielonym




Kurczak faszerowany mięsem mielonym – domowa pieczeń i wędlina w jednym.
Szukacie pomysłu na efektowne danie, które smakuje wyśmienicie zarówno na ciepło, jak i na zimno? Ten kurczak faszerowany mięsem mielonym to strzał w dziesiątkę! Możecie podać go prosto z pieca z chrupiącymi ziemniakami albo wystudzić i serwować jako pyszną, domową wędlinę bez zbędnych konserwantów.
Składniki:
 1 kurczak (ok. 1,5–2 kg)
 przyprawa do kurczaka (ulubiona mieszanka), sól, pieprz
Farsz:
650 g mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe lub z indyka)
1 duża cebula
2 jajka
Tłuszcz do smażenia (olej lub masło klarowane)
Sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
 Kurczaka myjemy, osuszamy i trybujemy z kości (usuwamy szkielet, starając się nie przeciąć skóry). Następnie dokładnie nacieramy go przyprawami wewnątrz i na zewnątrz. 
Tak przygotowane mięso odstawiamy w chłodne miejsce na całą noc, aby nabrało aromatu.
Przygotowanie farszu: 
Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na tłuszczu na złoty kolor. 
Do miski z mięsem mielonym wbijamy jajka, dodajemy przestudzoną cebulę oraz przyprawy. Całość dokładnie wyrabiamy dłonią, aż masa stanie się spójna.
Kurczaka wypełniamy przygotowanym farszem. Otwór spinamy wykałaczkami lub zaszywamy białą nicią kuchenną, aby nadzienie pozostało w środku.
Kurczaka wkładamy do rękawa do pieczenia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190°C (grzanie góra-dół) przez około 1 godzinę.
Po godzinie rozcinamy rękaw i pieczemy kurczaka jeszcze przez ok. 25 minut, aż skórka stanie się apetycznie złocista i chrupiąca.
Smacznego!

10 komentarzy :

  1. Wspaniale nafaszerowany kurczak Danusiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszna wędlinka na kanapki, świetnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda przepysznie :) ale bym zjadła :) myy pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze mnie ciekawiło to wyciąganie kości. Nigdy tego nie robiłam, a takiego kurczaczka jadłam. Będe musiała spróbować i przekonam się, czy dam radę z tymi kośćmi:-)

    OdpowiedzUsuń

Jestes napisz coś bedzie mi miło :)