Pierogi ruskie jak z najlepszej restauracji
Dzisiaj na blogu klasyka, ale w wersji, którą spotkacie w najlepszych restauracjach.
Zapomnijcie o zapychających pierogach, gdzie czuć same ziemniaki.
Mój sekret? Odwróciłam proporcje – u mnie to twaróg gra główną rolę.
Składniki:
Farsz:
700 g tłustego twarogu (ważne: nie mielimy go! Rozgniatamy widelcem, żeby były grudki)
350 g ugotowanych ziemniaków (ok. 3–4 sztuki)
3 cebule + masło klarowane do smażenia
Dużo świeżo mielonego pieprzu i sól do smaku
Ciasto:
500 g mąki pszennej
Około 250 ml bardzo ciepłej wody
1 łyżka masła (rozpuszczam je w wodzie – ciasto jest wtedy megaelastyczne)
Szczypta soli
Przygotowanie:
Farsz:
Ziemniaki tłukę na gładko jeszcze ciepłe.
Gdy wystygną, mieszam je z twarogiem rozgniecionym widelcem.
Dodaję solidną porcję złocistej cebulki usmażonej na maśle.
Doprawiam pieprzem tak, żeby farsz był wyrazisty i lekko szczypał w język.
Ciasto:
Z mąki, ciepłej wody z masłem i soli zagniatam gładkie ciasto.
Daję mu odpocząć 15 minut pod ściereczką.
Wałkuję cienko, wycinam kółka i nakładam sporo farszu.
Gotuję 2–3 minuty od momentu, aż wypłyną na górę.
Podaję polane złocistą cebulką na maśle.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Jestes napisz coś bedzie mi miło :)