Kartacze (zwane też pyzami z mięsem) to jedno z tych dań, które kojarzą się z prawdziwym, domowym obiadem.
Kluczem do sukcesu jest odpowiednie połączenie ziemniaków tartych i gotowanych oraz dobrze doprawiony farsz.
Choć wymagają trochę pracy, smak domowych kartaczy z chrupiącym boczkiem i cebulką wynagradza każdą minutę spędzoną w kuchni!
Jednak po latach doświadczeń i setkach ulepionych kartaczy, znalazłam sposób, by były jeszcze smaczniejsze.
Przygotowanie
Ciasto ziemniaczane:
1,35 kg ziemniaków surowych mączystych (waga po obraniu)
0,65 kg ugotowanych
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 jajko
Sól do smaku
Farsz:
500 g mięsa wieprzowego
1 cebula
1 jajko
1 łyżka suszonego majeranku
Sól i pieprz do smaku
Tłuszcz do podsmażenia cebulki
Dodatkowo (okrasa):
Boczek wędzony i 1 cebula
PRZYGOTOWANIE
Farsz
Mięso mielimy w maszynce.
Przekładamy do miski, wbijamy jajko, dodajemy sól, pieprz oraz roztarty w dłoniach majeranek.
Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na tłuszczu i dodajemy do mięsa.
Całość dokładnie wyrabiamy na jednolitą masę.
Ziemniaki ścieramy na tarce o drobnych oczkach, a resztę ziemniaków gotujemy w osolonej wodzie.
Ziemniaki surowe:
Przekładamy na sito wyłożone gazą i bardzo mocno odciskamy z płynu.
Płyn odstawiamy na kilka minut – gdy na dnie osiądzie skrobia, zlewamy wodę, a skrobię dodajemy do ziemniaków.
Ugotowane i ostudzone ziemniaki przeciskamy przez praskę.
Łączymy obie masy ziemniaczane, dodajemy mąkę ziemniaczaną, jajko oraz sól.
Dokładnie wyrabiamy ciasto.
Z masy formujemy kule, spłaszczamy je na dłoni, nakładamy porcję mięsa i dokładnie zlepiamy, nadając im charakterystyczny owalny kształt.
Kartacze wrzucamy na osoloną, wrzącą wodę i gotujemy przez około 4-5 minut od wypłynięcia. Wybieramy łyżką cedzakową.
Boczek i cebulkę kroimy w kostkę, podsmażamy na patelni, aż będą rumiane.
Gorące kartacze podajemy obficie polane okrasą.
Wskazówka
Wskazówka
Często pytacie mnie, czy 2 łyżki mąki to nie za mało, albo czy nie za dużo.
Przy moich proporcjach te 2 czubate łyżki są idealnym zabezpieczeniem.
Pamiętajcie jednak o dwóch ważnych rzeczach:
Nie wylewajcie skrobi! To ten biały osad z dna naczynia po odlaniu soku z ziemniaków jest najlepszym, naturalnym klejem .
Dodając go do ciasta, sprawiacie, że kartacze są sprężyste i nie rozpadają się w gotowaniu.
Ziemniak ziemniakowi nierówny.
Jeśli Wasze ziemniaki są mniej mączyste (mają mało skrobi) i ciasto mimo wyrabiania mocno klei się do dłoni, możecie dodać dodatkowe pół łyżki mąki.
Ale uwaga: im mniej dodanej mąki ziemniaczanej, tym delikatniejsze i bardziej miękkie będą Wasze kartacze!
Zbyt duża ilość mąki sprawi, że kluski staną się twarde.”






Uwielbiam!
OdpowiedzUsuńU nas na Podlasiu to danie regionalne, obowiązkowe wręcz. Ja robie tak samo tylko daje mniej gotowanych ziemniaków nie pół na pól. Sa miekczejsze, spróbuj Danusiu, formuje tez duże kule. Ale i tak smakuja wybornie i tak samo pysznie
Tak jak ty robisz, to u nas są bomby, takie duze kule.
UsuńNie jadłam jeszcze, widziałam chyba kiedyś w "Kuchennych rewolucjach", muszę wypróbować :)
OdpowiedzUsuńDanusiu a wiesz, że ja nigdy ich nie robiłam a bardzo lubię jeść :-) może się w końcu skuszę i zrobię :-)
OdpowiedzUsuńMarzenko są pyszne, a jeszcze lepsze są na drugi dzień odsmażane:)
UsuńŚwietny klasyk pokazany od a do z jak zrobić, zapisuje sobie czym prędzej :) Dziękuję za przepis i pozdrawiam :]
OdpowiedzUsuńZnane póki co tylko z nazwy....ale jestem pewna, że są pyszne! Muszę koniecznie wypróbować. Tym postem zachęciłaś mnie :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDanie warte polecenia.Dawno temu przepis dostałam od koleżanki.W tym przepisie podane było,żeby kartacze obsmażyć na mocno złoty kolor i dopiero przełożyć do garnka z wodą z dodatkiem kostki rosołowej.po latach mając lepszy dostęp do przepisów okazało się, że to obsmażanie nie jest konieczne. pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń